Nie gaście świec! THE NIGHT ETERNAL – COLD VELVET

The Night Eternal to jeden z przedstawicieli współczesnego heavy metalu, który kontynuuje ścieżkę obraną wcześniej przez innych. Na Cold Velvet, swoim trzecim albumie, idą nią dalej, ale coraz pewniej stawiają swoje kroki. Nawet jeśli ich muzyka daleka jest od oryginalności, inspiracje nie odbierają im własnego głosu. Głosu z ciemności oczywiście.

Czytaj dalejNie gaście świec! THE NIGHT ETERNAL – COLD VELVET

Wojownik powrócił! ETERNAL CHAMPION – FRIEND OF WAR

Sześć lat. Tyle czekaliśmy na premierową muzykę od Eternal Champion – amerykańskich piewców klasycznego heavy metalu. Przez ten czas stały się u nich rzeczy, które w pełni tłumaczą tę przerwę. Choć Friend of War to na razie tylko EP-ka, jest ona zapowiedzią pełnej płyty. To także materiał, który wyraźnie różni się od dotychczasowych nagrań zespołu.

Czytaj dalejWojownik powrócił! ETERNAL CHAMPION – FRIEND OF WAR

Czy można pokonać absolut? HÄLLAS – PANORAMA

Hällas istnieją od 15 lat, od około 10 wydają płyty, ale dopiero w tym roku zdecydowali się na wielki krok. Szwedzi na swojej czwartej płycie wprost zmierzyli się z duchami przeszłości – wielkimi albumami legend rocka progresywnego. Z tego pojedynku wyszli zwycięsko, choć decyzja sędziów w sprawie Panoramy nie musi być jednogłośna.

Czytaj dalejCzy można pokonać absolut? HÄLLAS – PANORAMA

Próba zrozumienia człowieka. GORYCZ – ZASYPIA

‘Nie wiem, czy chciałbym coś przekazać słuchaczom poza emocjami i wzruszeniami (...)’ – powiedział Tomek Kukliński w mini-wywiadzie z 2022 roku. W ciągu kolejnych trzech lat to podejście pozostało niezmienne. Gorycz nie stara się wyjaśnić zjawisk, nie piętnuje ich, ani nie próbuje się z nimi asymilować. Zamiast tego zespół oddaje głos emocjom, a metaforyczna poezja staje się przestrzenią do osobistej interpretacji odbiorcy. Dlatego Zasypia to płyta otwarta i nieoczywista, a zarazem wymagająca – pełna znaczeń, które nie poddają się łatwemu rozszyfrowaniu.

Czytaj dalejPróba zrozumienia człowieka. GORYCZ – ZASYPIA

Megalomiczny crust. DESPIZER – KREW

Despizer to zespół, który dotychczas nie rzucił mi się w uszy. Jest to co najmniej dziwne, bo muzyka łącząca punk z metalem w różnych odmianach, zawsze do mnie trafiała. Jak się okazało, Krew, czyli trzeci album łódzkiego zespołu, potrafi wzbudzić sporo emocji, choć… niekoniecznie takich, jak bym sobie życzył.

Czytaj dalejMegalomiczny crust. DESPIZER – KREW

Stary zespół i może. PARADISE LOST – ASCENSION

Mało jest zespołów, które jak Paradise Lost grają okropne koncerty, a nagrywają dobre płyty. Po tym, jak triumfalnie powrócili w rejony ciężkiego metalu, nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Nie spodziewałem się jednak, że potrafią wznieść się aż tak wysoko, jak zrobili to na Ascension.

Czytaj dalejStary zespół i może. PARADISE LOST – ASCENSION