Próba zrozumienia człowieka. GORYCZ – ZASYPIA

‘Nie wiem, czy chciałbym coś przekazać słuchaczom poza emocjami i wzruszeniami (...)’ – powiedział Tomek Kukliński w mini-wywiadzie z 2022 roku. W ciągu kolejnych trzech lat to podejście pozostało niezmienne. Gorycz nie stara się wyjaśnić zjawisk, nie piętnuje ich, ani nie próbuje się z nimi asymilować. Zamiast tego zespół oddaje głos emocjom, a metaforyczna poezja staje się przestrzenią do osobistej interpretacji odbiorcy. Dlatego Zasypia to płyta otwarta i nieoczywista, a zarazem wymagająca – pełna znaczeń, które nie poddają się łatwemu rozszyfrowaniu.

Czytaj dalejPróba zrozumienia człowieka. GORYCZ – ZASYPIA

Megalomiczny crust. DESPIZER – KREW

Despizer to zespół, który dotychczas nie rzucił mi się w uszy. Jest to co najmniej dziwne, bo muzyka łącząca punk z metalem w różnych odmianach, zawsze do mnie trafiała. Jak się okazało, Krew, czyli trzeci album łódzkiego zespołu, potrafi wzbudzić sporo emocji, choć… niekoniecznie takich, jak bym sobie życzył.

Czytaj dalejMegalomiczny crust. DESPIZER – KREW

Stary zespół i może. PARADISE LOST – ASCENSION

Mało jest zespołów, które jak Paradise Lost grają okropne koncerty, a nagrywają dobre płyty. Po tym, jak triumfalnie powrócili w rejony ciężkiego metalu, nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Nie spodziewałem się jednak, że potrafią wznieść się aż tak wysoko, jak zrobili to na Ascension.

Czytaj dalejStary zespół i może. PARADISE LOST – ASCENSION