NASTĘPNY PRZYSTANEK ZA:
JESTEŚMY!


















Podczas Summer Dying Loud 2025 najwięcej słuchaliśmy Ozzy’ego. Przez 3 dni piosenki Black Sabbath wybrzmiewały z dużej sceny między koncertami, co było najlepszym wyborem. Ostatniego dnia było różnorodnie, a na zwieńczenie doświadczyliśmy nawet czegoś, co przekroczyło wszelkie granice poznania.
Jedni zniszczyli swoją legendę, inni postawili sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu, a kolejni wykorzystali szansę, by rozprostować skrzydła. Piątek to dzień, podczas którego otrzymaliśmy najgorszy i najlepszy koncert całej edycji. Być może nawet najwspanialszy od początku funkcjonowania Summer Dying Loud.
Na Summer Dying Loud, każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od muzycznego gustu. Czwartek ułożony był w dwa bloki – jeden skierowany do miłośników hard & heavy, a drugi dla entuzjastów blast & growl. Chociaż i tak na najlepszy koncert dnia trzeba było poczekać do samego końca...
Mystic Festival zachwyca intensywnością, a FOMO nie pozwala odpuścić koncertów, więc łatwo o zmęczenie. To jednak metal, a nie rurki z kremem – tu nie ma miejsca na kalkulacje. Tak wyglądały ostatnie dwa dni z perspektywy Kacpra.
Na Mystic Festival byliśmy już trzeci (Gosia) i czwarty (Kacper) raz. Choć nasze drogi nieco się różniły, nie mamy wątpliwości, kto zaprezentował się najlepiej podczas Warm Up Day w 2025 r. Co do drugiego dnia, nasze opinie są wyraźnie inne.
Kolejna odsłona konkursu Road to Mystic wyłoniła dwóch zwycięzców, którzy zagrają w czerwcu na głównej edycji Mystic Festival 2025. Byliśmy w Gdańsku z kamerą, aparatem i mikrofonem, żeby zobaczyć, jak wygląda ten metalowy pojedynek z bliska.
Najpierw konkurs za ścianą, a następnie krok ku skandynawskim lasom. Pod szyldem Kierunek: Północ na trzy polskie koncerty przybyły blackmetalowe hordy. Choć obawy w B90 związane z występem głównej gwiazdy były spore, wszystkie zespoły dowiozły esencje swoich stylów.
DOOL w kwietniu zagrał w warszawskim klubie Hydrozagadka. Supportem był hardrockowo-rockandrollowy Taraban. Było to odważne zestawienie – połączenie kapel gatunkowo i emocjonalnie odmiennych. Taki układ sprawdził się na scenie? Czy może organizator popełnił gafę?
Kilkanaście dni przed zamknięciem (oby tymczasowym…) toruńskiego klubu NRD, fani ciężkiej i nacechowanej negatywnie muzyki otrzymali okazję, by pożegnać się z tym miejscem.
